Kraj: Polska
Wydawca: Dolina Cieni
Namiary: http://www.dolinacieni.pl/
Dolina Cienie na swojej drugiej płycie prezentuje dojrzały kompromis pomiędzy klimatem, melodią i ciężarem.
http://kvlt.pl/recenzje/dolina-cieni-horyzont-zdarzen-2017/
Ostatnie wpisy
DORDEDUH - HAR (2021)
06 Dec 2021 - Łukasz MCOLORS. - colors. (2021)
19 Dec 2021 - Łukasz MWHY BOTHER? - Why Bother? (2021)
17 Dec 2021 - Łukasz MASTHAROTH - Resurrection: Beginning Of The End (2020)
16 Dec 2021 - Łukasz MANATOMIA - Corporeal Torment (2021)
13 Dec 2021 - Łukasz MGOMORRAN - Excerpts From the Dark Age (2021)
11 Dec 2021 - Łukasz MBLUE HOUR GHOSTS - Due (2021)
10 Dec 2021 - Łukasz MJESS AND THE ANCIENT ONES - Vertigo (2021)
09 Dec 2021 - Łukasz MYAUTJA - The Lurch (2021)
08 Dec 2021 - Łukasz MREAWACAN - Pandemic Coverage & Old Schooling (2021)
07 Dec 2021 - Łukasz M
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolina Cieni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolina Cieni. Pokaż wszystkie posty
18 mar 2017
5 kwi 2015
DOLINA CIENI - Wzgórze Tysiąca Dusz (2014) czyli debiucik
Etykiety:
Dolina Cieni
Kraj: Polska
Oficjalna strona: http://www.dolinacieni.pl/
Debiutancki album Doliny Cieni prezentuje nam aż 64 minuty muzyki w klimatach heavy\gothic z elementami death. Moją uwagę już od samego początku przykuł wokalista dysponującym mocnym głosem w czystych partiach, ale także potrafiący solidnie ryknąć i wrzasnąć kiedy potrzeba. Sporo melodii zapewniają w większości szybkie, galopujące riffy, przeplatane melodyjnymi solówkami oraz wspomagane przez solidnie pracującą seksje rytmiczną i subtelnie odegrane w tle partie klawiszowe. Polskojęzyczne teksty wprowadzają atmosferę depresji i pesymizmu, ale nie brakuje w nich też odniesień do pogaństwa i mistycyzmu. Mimo, że trochę przydługi, moim zdaniem jest to udany debiut.
https://www.youtube.com/watch?v=-_G3ajuOIN8
Oficjalna strona: http://www.dolinacieni.pl/
Debiutancki album Doliny Cieni prezentuje nam aż 64 minuty muzyki w klimatach heavy\gothic z elementami death. Moją uwagę już od samego początku przykuł wokalista dysponującym mocnym głosem w czystych partiach, ale także potrafiący solidnie ryknąć i wrzasnąć kiedy potrzeba. Sporo melodii zapewniają w większości szybkie, galopujące riffy, przeplatane melodyjnymi solówkami oraz wspomagane przez solidnie pracującą seksje rytmiczną i subtelnie odegrane w tle partie klawiszowe. Polskojęzyczne teksty wprowadzają atmosferę depresji i pesymizmu, ale nie brakuje w nich też odniesień do pogaństwa i mistycyzmu. Mimo, że trochę przydługi, moim zdaniem jest to udany debiut.
https://www.youtube.com/watch?v=-_G3ajuOIN8
Subskrybuj:
Posty (Atom)