Ostatnie wpisy
COLORS. - colors. (2021)
19 Dec 2021 - Łukasz MWHY BOTHER? - Why Bother? (2021)
17 Dec 2021 - Łukasz MASTHAROTH - Resurrection: Beginning Of The End (2020)
16 Dec 2021 - Łukasz MANATOMIA - Corporeal Torment (2021)
13 Dec 2021 - Łukasz MGOMORRAN - Excerpts From the Dark Age (2021)
11 Dec 2021 - Łukasz MBLUE HOUR GHOSTS - Due (2021)
10 Dec 2021 - Łukasz MJESS AND THE ANCIENT ONES - Vertigo (2021)
09 Dec 2021 - Łukasz MYAUTJA - The Lurch (2021)
08 Dec 2021 - Łukasz MREAWACAN - Pandemic Coverage & Old Schooling (2021)
07 Dec 2021 - Łukasz MDORDEDUH - HAR (2021)
06 Dec 2021 - Łukasz M
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hegemone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hegemone. Pokaż wszystkie posty
19 sie 2016
1 gru 2015
HEGEMONE - Luminosity (2014)
Etykiety:
Hegemone
Kraj: Polska
Wydawca: Hegemone
Więcej informacji: http://www.metal-archives.com/bands/Hegemone/3540381779
Prosto z Poznania wpadł mi w ręce kolejny interesujący projekt, w którego muzyce przenikają się elementu kilku gatunków, tworząc niebanalne i intrygujące dźwięki. Debiut Hegemone to ponad trzy kwadranse muzyki, zamkniętej w 6 utworach, w których brud i gęstość sludge współgra z szaleństwem i agresją black metalu. Niepokojące nuty saksofonu, budują wraz z psychodelicznymi gitarami narkotyzującą atmosferę, a szumy i przestery wprowadzają w trans wraz z hipnotyzującymi riffami. Wolne, przytłaczające tempo ustępuje miejsca blastom, po to, by za chwilę ponownie przejąć prowadzenie, podczas gdy w tle brzęczą zapętlone riffy, a wściekły growl wykrzykuje kolejne teksty. Zdecydowanie pasują mi takie klimaty, szczególnie w zimne grudniowe wieczory.
Wydawca: Hegemone
Więcej informacji: http://www.metal-archives.com/bands/Hegemone/3540381779
Prosto z Poznania wpadł mi w ręce kolejny interesujący projekt, w którego muzyce przenikają się elementu kilku gatunków, tworząc niebanalne i intrygujące dźwięki. Debiut Hegemone to ponad trzy kwadranse muzyki, zamkniętej w 6 utworach, w których brud i gęstość sludge współgra z szaleństwem i agresją black metalu. Niepokojące nuty saksofonu, budują wraz z psychodelicznymi gitarami narkotyzującą atmosferę, a szumy i przestery wprowadzają w trans wraz z hipnotyzującymi riffami. Wolne, przytłaczające tempo ustępuje miejsca blastom, po to, by za chwilę ponownie przejąć prowadzenie, podczas gdy w tle brzęczą zapętlone riffy, a wściekły growl wykrzykuje kolejne teksty. Zdecydowanie pasują mi takie klimaty, szczególnie w zimne grudniowe wieczory.
Subskrybuj:
Posty (Atom)