Kraj: Polska
Wydawca: Immortal Frost Productions
Więcej informacji: http://www.metal-archives.com/bands/Gurthang/3540305908
Ta trwająca prawie 70 minut płyta jest czwartym długograjem w dorobku Gurthang, który co trzeba przyznać, płodnym zespołem jest, patrząc na ilość różnorakich wydawnictw. Wydawać by się mogło, że 70 minut to długo, ale w tym konkretnym przypadku wcale nie odczułem tego czasu i zanim się obejrzałem, a zabrzmiał ostatni dźwięk na płycie. Płycie, która zabiera nas w klimaty funeral doom metalu o black metalowych korzeniach. Z jednej strony dominuje wolne tempo, ale w najmniej oczekiwanym momencie uderzają opętańcze blasty lub na odwrót blasty z czasem zwalniają. Black metalowe riffy, niezależnie od tempa, hipnotyzują i wraz z pojawiającymi się w tle klawiszami generują zimną i depresyjną atmosferę. Od czasu do czasu do głosu dochodzą akustyczne wstawki czy też czyste wokale w postaci deklamacji, czy chórów. Ta różnorodność środków powoduje, że muzyka wciąga i zachęca do skupienia się nad każdym dźwiękiem. Swoistym podsumowaniem płyty jest zamykający wersję CD (w wersji elektronicznej są jeszcze trzy dodatkowe utwory) kawałek "Szklany okruch". To najdłuższa i najwolniejsza kompozycja w dołującym klimacie, z transowymi gitarami i polskim tekstem. Podoba mi się ta płyta, a szczególnie to, że przy każdym kolejnym odsłuchaniu odkrywam na niej coś nowego. A to nie usłyszana wcześniej linia wokalna, a to w tle zabrzmi szept czy też ciekawy riff wyskakujący gdzieś w środku utworu. I oczywiście klimat.
Ostatnie wpisy
6 lut 2016
5 lut 2016
WIEŚCI: Nowa płyta RHINE już dostępna
Nowa płyta progresywno-metalowego Rhine miała swoją premierę 5 lutego 2016 roku. Płytę można przesłuchać pod poniższym linkiem.
https://rhine.bandcamp.com/
1. Dreaming of Death (11:46)
2. The Spell of Dark Water (6:20)
3. An Outsider (10:05)
4. Somewhere (3:59)
5. Paralyzed (10:50)
6. Dissolved in Fire (7:53)
7. P.R.E.Y. (5:31)
8. Into the Unknown (6:34)
9. Shipwrecked In Stasis (3:02)
10. Fragments (8:21)
WIEŚCI: Premiera nowej EP-ki DIVINITY
Nowe wydawnictwo kanadyjskich progresywnych death metalowcy z Divinity ujrzało światło dzienne 5 lutego 2016 roku. Płyta nosi tytuł "The Immortalist, Pt.2 - Momenntum" i jest druga to część trylogii o tytule "The Immortalist".
Trylogia składa się z 4-utworowych EP-ek, które razem tworzą jedną historię. Pierwsze część została wydana w 2013 roku i nosiła tytuł "The Immortalist, Pt.1. - Awestruck". Zespół rozpoczął już pracę na ostatnią częścią i planuje ją wydać pod koniec tego roku.
Najnowsze wydawnictwo można przesłuchać i zamówić poprzez poniższy link.
https://divinitymetal.bandcamp.com/album/the-immortalist-pt-2-momentum
1. Manhunt (4:24)
2. PsyWar (6:34)
3. DMT (7:33)
4. Momentum (5:26)
WIEŚCI: Dziś premiera płyty WISHING WELL
Etykiety:
News,
Premiera,
Wishing Well
Dzisiaj (5 lutego 2016) ma miejsce premiera debiutanckiego albumu fińskiej hard-rock'owej grupy Wishing Well. Płyta nosi tytuł "Chaising Rainbow" i została wydana nakładem Inverse Records. Wydawnictwo promuje klip do utworu "Hippie Heart Gypsy Soul".
https://www.youtube.com/watch?v=aS_eppphMLg&feature=youtu.be
https://www.youtube.com/watch?v=aS_eppphMLg&feature=youtu.be
WIEŚCI: Nowy klip od VAN HALST
Gotycki Van Halst opublikował teledysk do utworu "Save me", promujący nowy album "World of Make Believe", którego premiera zaplanowana jest na 4 marca 2016.
https://www.youtube.com/watch?v=QAq7jXBPSqM
1. The End (4:31)
2. Save Me (4:12)
3. Ryan’s Song (4:11)
4. World of Make Believe (3:46)
5. Questions (3:23)
6. Denying Eyes (4:08)
7. Monster (3:29)
8. Plastic Smile (5:11)
9. Put Him Down (4:33)
10. Perfect Storm (4:44)
WIEŚCI: MARTRIDEN oferuje darmowy utwór do ściągnięcia
Amerykanie z MARTRIDEN udostępnili do darmowego ściągnięcia tytułowy utwór z ich ostatniej płyty "Cold and Silence". Kawałek można ściągnąć, korzystając z tego linku: https://martriden.bandcamp.com/track/cold-and-the-silence.
1. Pendulum (7:47)
2. Cold and the Silence (7:30)
3. Invisible Cities (7:27)
4. The Grey (6:50)
5. Blackened Trees (8:27)
6. Fear and Dread (6:56)
7. Consequence (9:05)
WIEŚCI: FUCK THE FACTS nominowani do Nagrody Juno
Etykiety:
Fuck The Facts,
News
FUCK THE FACTS zostali nominowani ze swoim albumem "Desire Will Rot" do Nagrody Juno (kanadyjski odpowiednik Grammy) w kategorii Heavy Metalowy Album Roku. Inni nominowani to:
Searching for Zero - Cancer Bats (New Damage*Universal)
Never Wanna Die - Diemonds (eOne)
Desire Will Rot - Fuck the Facts (Noise Salvation*Independent)
Of Ghosts and Gods Kataklysm (Nuclear Blast*Sony)
Success - KEN mode (New Damage*Universal)
WIEŚCI: Premiera teledysku DEMISE OF THE CROWN na serwisie Revolver Magazine
Etykiety:
Demise of the Crown,
News,
video
Na stronie serwisu Revolver Magazine, można obejrzeć teledysk do utworu "We Are Invicible" kanadyjskiego Demise of the Crown. Kawałek pochodzi z debiutanckiej płyty zespołu "Demise of the Crown", która będzie miała swoją premierę 4 marca 2016. Album można zamówić pod linkiem: https://demiseofthecrownofficial.bandcamp.com/.
Wspomniany teledysk można obejrzeć tutaj: http://www.revolvermag.com/news/demise-of-the-crown-premiere-new-song-and-music-video-we-are-invincible.html.
1. We Are Invincible (4:23)
2. Human Denial (4:20)
3. Save Me (3:35)
4.Sides Of The Wave (4:30)
5. Don't Worry (4:36)
6. Cold Dead Eyes (4:47)
7. Eons (4:37)
4 lut 2016
AKASAVA - Strange Aeons EP (2016)
Etykiety:
Akasava
Kraj: Francja
Wydawca: Nordavind Records
Więcej informacji: http://www.metal-archives.com/bands/Akasava/3540398322
Krótka, bo zaledwie 13 minutowa EP-ka, zawierająca jednak aż 6 utworów. Taka kombinacja na myśl przywodzi grind, punk czy może crossover. Nic bardziej mylnego. Akasava gra mocno osadzony w latach 70-tych occult rock, doprawiony odrobiną hard rocka i nutką doom metalu, również czerpiących z tamtego okresu. Ten niecały kwadrans muzyki prowadzi nas przez pewną historię, która rozpoczyna się w momencie zaproszenia do udziału w tajemniczym rytuale, którego ostatecznym efektem jest pojawienie się wiedźmy i którą kończy śmierć. Wytworzeniu atmosfery magi i tajemnicy służą różnorakie środki stylistyczne, z których korzysta zespół. Jest przybrudzone brzmienie, brzęczący bas i nisko strojone gitary. Są żałobne, kościelne organy. Aurę grozy wywołują rozbrzmiewające to z prawej to z lewej strony szepty. Mnie osobiście ten debiutancki materiał Francuzów przypadł do gustu.
Wydawca: Nordavind Records
Więcej informacji: http://www.metal-archives.com/bands/Akasava/3540398322
Krótka, bo zaledwie 13 minutowa EP-ka, zawierająca jednak aż 6 utworów. Taka kombinacja na myśl przywodzi grind, punk czy może crossover. Nic bardziej mylnego. Akasava gra mocno osadzony w latach 70-tych occult rock, doprawiony odrobiną hard rocka i nutką doom metalu, również czerpiących z tamtego okresu. Ten niecały kwadrans muzyki prowadzi nas przez pewną historię, która rozpoczyna się w momencie zaproszenia do udziału w tajemniczym rytuale, którego ostatecznym efektem jest pojawienie się wiedźmy i którą kończy śmierć. Wytworzeniu atmosfery magi i tajemnicy służą różnorakie środki stylistyczne, z których korzysta zespół. Jest przybrudzone brzmienie, brzęczący bas i nisko strojone gitary. Są żałobne, kościelne organy. Aurę grozy wywołują rozbrzmiewające to z prawej to z lewej strony szepty. Mnie osobiście ten debiutancki materiał Francuzów przypadł do gustu.
3 lut 2016
BELZEBONG - Greenferno (2015)
Etykiety:
Belzebong
Kraj: Polska
Wydawca: Emetic Records
Więcej informacji: http://www.metal-archives.com/bands/Belzebong/3540327447
Słuchając muzyki na tej płycie, odnoszę wrażenie, że czterej piewcy zieleni po prostu weszli do studia, zadymili atmosferę, chwycili za instrumenty i z marszu nagrali cztery instrumentalne utwory, które składają się na drugi w dorobku grupy album. Płynące w słuchawkach eteryczne dźwięki zabierają na w podróż wprost do zielonego piekła, gdzie wśród buchającego dymu diabeł mówi grzesznym duszom dobranoc, a zadymionego blues'a przygrywa im do snu kozioł. O tym wszystkim opowiadają obrazy generowane ciężkimi, walcowatymi riffami, wygrywanymi przez przesterowane gitary i nisko strojony bas. Przez kolejne etapy podróży prowadzi nas, wybijająca wolne rytmu perkusja, umiejąca zaskoczyć nas znienacka rasowymi blastami. Po 35 minutach opowieść się kończy, a my opuszczamy to zielone, zadymione piekiełko. Przynajmniej do momentu, kiedy ponownie włączymy Start a dźwięki "Greenferno" znowu zagoszczą w naszych głowach. A zielony diabeł kusi...
Wydawca: Emetic Records
Więcej informacji: http://www.metal-archives.com/bands/Belzebong/3540327447
Słuchając muzyki na tej płycie, odnoszę wrażenie, że czterej piewcy zieleni po prostu weszli do studia, zadymili atmosferę, chwycili za instrumenty i z marszu nagrali cztery instrumentalne utwory, które składają się na drugi w dorobku grupy album. Płynące w słuchawkach eteryczne dźwięki zabierają na w podróż wprost do zielonego piekła, gdzie wśród buchającego dymu diabeł mówi grzesznym duszom dobranoc, a zadymionego blues'a przygrywa im do snu kozioł. O tym wszystkim opowiadają obrazy generowane ciężkimi, walcowatymi riffami, wygrywanymi przez przesterowane gitary i nisko strojony bas. Przez kolejne etapy podróży prowadzi nas, wybijająca wolne rytmu perkusja, umiejąca zaskoczyć nas znienacka rasowymi blastami. Po 35 minutach opowieść się kończy, a my opuszczamy to zielone, zadymione piekiełko. Przynajmniej do momentu, kiedy ponownie włączymy Start a dźwięki "Greenferno" znowu zagoszczą w naszych głowach. A zielony diabeł kusi...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)













